Blogowanie wymaga czasu. I to dużo. Ludzie wokół ciebie zapewne odniosą się do twojego przedsięwzięcia z rezerwą, a nawert sceptycznie. Po co siedzieć godzinami i tworzyć bloga? Czemu to służy? Po co ładować tyle energii i funduszy, żeby wzrosła oglądalność niedostrzegalna dla nikogo poza administratorem – czyli tobą?

Te pytania stawiają sobie amatorzy, dla których blog jest rodzajem hobby, także profesjonaliści, którzy z bloga/ów żyją. Czy czas poświęcony na tworzenie wpisów naprawdę przełoży się na dochody? Czy to aby najlepsza z możliwych inwestycji?

Na polskim rynku działa już kilka milionów blogów (między innymi Alebay.pl). Nawet jeśli niektóre z nich mają po kilku czytelników (a trzeba pamiętać, że wiele blogów cieszy się ogromną popularnością i gromadzi po kilkaset tysięcy odbiorców), to można powiedzieć, że oglądalność blogów w Polsce stanowi potężną dźwignię marketingową. Nie stronią więc od takich metod reklamy koncerny i marki o ustalonej światowej pozycji. Przeładowany chwytami marketingowymi i reklamami blog jest jednak mało przyjazny w odbiorze dla czytelnika. Podamy więc kilka sugestii, w jaki sposób tworzyć bloga, który będzie służył celom marketingowym (a więc przynosił zysk), a zarazem nie zniechęcał do lektury.

PODSTAWA: CIEKAWE INFORMACJE

Po pierwsze – daj się poznać jako ekspert

Kluczowym zagadnieniem jest temat bloga. Wybierając go kieruj się przede wszystkim swoimi zainteresowaniami i kompetencjami. Mnóstwo jest blogów kompletnie pozbawionych wartości merytorycznej, stanowiących jedynie wehikuł reklamy. Swoją przydatnością przypominają jednorazową torebkę foliową. Używasz (czytasz, albo i nie do końca) i wyrzucasz do kosza (nigdy już nie wejdziesz na tę stronę, bo niczego się stamtąd nie dowiedziałeś).

Jeśli więc piszesz – pisz o tym, na czym się znasz. Najlepiej, żeby jeszcze to coś cię pasjonowało. Jest wtedy szansa, że swoją pasją zarazisz innych – i zwiększysz tym samym grono stałych czytelników. Nie stroń o wyrażania własnego zdania. W końcu blog to rodzaj eseju – formy luźnej i osobistej, dopuszczającej opis wrażeń subiektywnych, osobistych, a nawet nietrwałych. Powiedzmy, że w dzisiejszym wpisie napiszesz o czymś pozytywnie. Za parę dni (kilka wpisów dalej) możesz zrelacjonować czytelnikom zmianę swoich poglądów na zupełnie odwrotne. Najwięcej będzie warte, jeśli wtajemniczysz odbiorców w swoje doświadczenia i tok rozumowania, który spowodował tę zmianę opinii. Twój blog jest ciekawy o tyle, o ile jest osobisty. W końcu na ten sam temat może pisać tysiące osób. A jednak ludzi interesują różne punkty widzenia.

Po drugie – zadbaj o reklamy

Wiedząc dobrze, o czym będziesz pisać, a najlepiej mając już liczne i stabilne grono stałych bywalców, możesz teraz wejść w relacje z podmiotami „z branży” i zaproponować im miejsca na reklamę produktów. Na tym właśnie będziesz zarabiać. Reklamodawcom też się to opłaca. Twój blog jest w końcu miejscem odwiedzanym przez osoby zainteresowane konkretnym tematem, a więc będące potencjalnymi klientami producentów (czy usługodawców) danej branży i branż pokrewnych. Producenci mają dostęp do zainteresowanych, ty masz kasę – i wszyscy są szczęśliwi.

Po trzecie – nie spoczywaj na laurach

Wdziękiem blogów (a także magnesem podnoszącym klikalność reklam, a co za tym idzie również Twoje dochody) jest ich aktualność. Teksty muszą być dodawane często, aby utrzymać twój blog w pamięci odwiedzających (pamiętaj, konkurencja nie śpi, tylko pisze swojego bloga). Dobrym sposobem na związanie cztelników z twoim blogiem jest także odpowiadanie na komentarze. Nawiązujesz w ten sposób kontakt i stajesz się mniej anonimowy. Rozpoznawalność i oglądalność twojego bloga rośnie.